Tu weźmiemy pod lupę przede wszystkim kościół katolicy bo niestety z takiego środowiska się wywodzę a więc takie środowisko poznałem najlepiej.
Często jednak relacje międzyludzkie i swoistego rodzaju zależności występujące u wyznawców wiary chrystusowej obrządku rzymskokatolickiego są lekko mówiąc po prostu chore. Na przykład to z jakim protekcjonalizmem księża czyli przedstawiciele sfery duchownej podchodzą do swoich wierny czy inaczej nazwiemy parafian jest niezdrowe i nic nie m w sobie z głoszonej miłości czy też uwielbienia dla równości człowieka na tle boskiej mocy. Bo księża często niestety ale chcą pełnić rolę do których nie SA w rzeczy samej odpowiednio przygotowani i to nie tylko w sensie swojego teologicznego wykształcenia. Zasadniczo ksiądz ma uchodzić za autorytet moralny jedna wiążąc się w relacje ze swoimi parafianami często o tym zapomina, bo duchowny nie jest od tego aby nakłaniać do dawania datków na kościół, prosić może owszem ale niektórzy księża na przykład stosują wręcz zwykłe wezwania do zapłaty. Dam przykład księdza z parafii miejskiej w lublinie który chodzi z wizytą duszpasterską po tak zwanej kolędzie. Sprawdzał on po prostu na miejscu ile zostało mu ofiarowane w przysłowiowej kopercie i jeśli uznał że za mało to zwracał ludziom uwagę. Część czuła wtedy zażenowanie jednak mój znajomy znalazł w sobie sporo odwagi cywilnej i zebrał że tak powiem klechę do galopu bo takie relacje międzyludzkie są wykorzystywanie i to przesadnym zależności na tle kościół a wierny.
Copyright @ 2010 Zależności i relacje międzyludzkie
krawaty